Londyn 01Londyn…jak tylko wyszłam ze stacji metra Earl’s Court poczułam się jak u siebie 😉 Nie mam pojęcia skąd takie odczucie ale dokładnie tak mogę to opisać. Londyn jest fantastyczny i ponieważ ten wypad był tylko weekendowym, to z całą pewnością tam wrócę – inną porą roku i zdecydowanie na dłużej 🙂 Ale do rzeczy…

Wyjazd zorganizowałam dwa miesiące wcześniej , w listopadzie 2015. Wówczas to kupiłam bilety lotnicze i zarezerwowałam hotel. Nie przesadzę pisząc, że gdyby nie super blog Wędrownych Motyli gdziewyjechac.pl  , to cały wyjazd by się nie odbył.Naprawdę warto zapisać się do ich newslettera aby nie przegapić żadnej okazji jeśli chodzi o promocje lotnicze. Nie będę ukrywać, że skorzystam również z ich planu zwiedzania Londynu w 1 dzień pieszo  Życie co prawda trochę plany zweryfikowało, niemniej ich mapka okazała się bardzo pomocna 🙂

TRANSPORT

Takim to sposobem w sobotę rano,16 stycznia, stawiłam się wraz z moja przyjaciółką na lotnisku we Wrocławiu. Niestety po ok. 30 minutach oczekiwania okazało się, że lot jest opóźniony ( jak się później okazało o 5 godzin) ! Niespecjalnie nam się to uśmiechało bo i tak miałyśmy niewiele czasu na zwiedzanie, gdyż wylot miałyśmy następnego dnia, w niedzielę o 20.30, co oznaczało, że aby zdążyć na samolot na lotnisku Stansted ( bo tam lata Ryanair) z Londynu musimy wyjechać autobusem o 17.00. Nie pozostało nam jednak nic innego jak czekać..

Na lotnisko Londyn – Stansted dotarłyśmy ok.16.00, tam bardzo uprzejmy Pan z informacji pokierował nas na peron gdzie znajdował się autobus który miał nas zawieźć do samego Londynu. ( Lotnisko London Stansted usytuowane jest jakieś 60 km od Londynu) Skorzystałam z usług firmy Terravision, bo proponują naprawdę fajne ceny za transport, ale uważajcie – nam powiedziano, że Terravision juz nie świadczy usług transportu z tego lotniska i musiałyśmy skorzystać z usług innego przewoźnika. Teoretycznie bilety kupione online dały nam prawo do przejazdu innym autobusem bez dodatkowych opłat ( zarówno z lotniska jak i na lotnisko następnego dnia) ale jeśli zdecydujecie się na tą firmę to pamiętajcie koniecznie wydrukować bilety! Kierowcy innych „zastępczych” autobusów byli zainteresowani wyłącznie „papierową” wersją biletów. Najprawdopodobniej tak jest im prościej rozliczyć się z zabieranych pasażerów.Dodatkowo inny przewoźnik dowiózł nas tylko do stacji St Pancras, resztę drogi do Earl`s Court musiałyśmy odbyć metrem.

Metro czyli Underground a raczej Tube 😉 Mega szybki sposób na przemieszczanie się po Londynie, jeśli dodać do tego jeszcze naziemne autobusy to normalnie szaleństwo 😉 ! Pomocna okaże się Karta Oyster która wydawana jest za kaucją £5. Możecie ją nabyć online i przyślą ją Wam do domu ( należy ją zamówić odpowiednio wcześniej, tak żeby do Waszego wyjazdu już mieć ją w ręku) albo kupić już na miejscu w na każdej większej stacji w punkcie informacyjnym, tam też możecie ją doładować tak samo jak w automatach przy wejściach na stacje. Dokładnie rozpisane plany taryfowe jeśli chodzi o transport są tutaj. Docieramy zatem do stacji Earl`s Court i kierujemy się do naszego hotelu.

londyn Coronation Hotel

HOTEL

Coronation Hotel to całkiem przyjemny hotel w jednej z najdroższych dzielnic Londynu Kensington and Chelsea, rezerwację robiłam przez Booking.com i pokój 2 osobowy kosztował po przeliczeniu 350 pln/ doba.To naprawdę świetna cena jak za tą okolicę. Pokój okazał się co prawda mikroskopijny ale nam tak naprawdę zależało tylko na wygodnym łóżku i łazience. Hotel jest naprawdę czysty, personel bardzo miły i pomocny, zdecydowanie polecam 😉 !

londyn-coronation hotel 2

Zostawiamy walizy i dosłownie pędzimy na Oxford Street, po drodze zahaczamy o Piccadilly Circus i okazuje się ,ze zupełnie przypadkiem akurat tego dnia odbywa się tam Lumiere London

Zrobiłyśmy sobie spacerek na Oxford Street i w końcu wróciłyśmy do hotelu. Następnego dnia spakowałyśmy walizki i udałyśmy się na piesze zwiedzanie po drodze do stacji St. Pancras. Jak to wyglądało możecie sprawdzić powyżej.

Koszt tego wyjazdu to ok. 450 pln/ os. nie licząc wydatków na jedzenie, bilety wstępu i inne przyjemności. Można te koszty oczywiście jeszcze obniżyć , bo loty do Londynu mamy nawet za 78 pln w dwie strony, warto więc śledzić aktualne promocje.

Jeśli o mnie chodzi to ,w związku z opóźnieniem samolotu które trwało powyżej 5 godzin, zostało mi wypłacone przez linie lotnicze odszkodowanie (Jeśli zdarzy Wam się podobny przypadek, warto sprawdzić czy takowe przypadkiem Wam się nie należy) i wyjazd miałam za darmo 😉

WARTO MIEĆ

Karta Oyster ułatwia przemieszczanie się po Londynie i dzięki odpowiednim planom taryfowym można zaoszczędzić nie koniecznie chodząc piechotą

Karta w GBP z Kantoru Alior – wydawana bezpłatnie do konta w danej walucie, należy tylko w przeciągu 6 miesięcy dokonać 1 transakcji płatniczej w/w. Płacić można wszędzie, tyle że działa tylko z podpisem a nie na pin ale dokładnie taka kwota jaką płaciłam w sklepie została mi ściągana z konta, bez dodatkowych opłat czy obciążeń.Jeśli chodzi o wypłaty z bankomatów za granicą to można dokonać takiej bez dodatkowych kosztów tylko raz w miesiącu. Naprawdę świetne rozwiązanie bo używając karty z naszego zwykłego ROR musimy płacić dodatkowo za przewalutowanie a i tak kurs waluty w bankach jest zabójczy. W Kantorze Alior możemy dokupić walutę w dowolnej chwili online i zasilić nią konto. Wszelkie informacje znajdziesz TUTAJ.

Przejściówka do kontaktu! Ja zapomniałam i musiałam prosić o doładowanie telefonu przez kabel USB w recepcji hotelu.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz